O wojnie wiele książek napisano, dużo o niej powiedziano. "Szpital przemienienia" również opisuje losy ludzi w czasie wojny.
"Szpital przemienienia" to pierwsza powieść Stanisława Lema. Napisał ją zaledwie trzy lata po zakończeniu drugiej wojny światowej. W książce są zawarte refleksje i przemyślenia autora przekazywane czytelnikowi pod postacią epiki. Jak też autor napisał we wstępie: Chciałem po prostu wyłuskać spod owych nawarstwień zamierzchły kształt książki, którą pisałem dwadzieścia sześć lat temu, zawarła bowiem moje doświadczenie czasu wojny i okupacji. Nie w tym sensie, jakoby zawierała autobiograficzne elementy, lecz w tym jedynie, że usiłowałem nią wypowiedzieć mój ówczesny stosunek do poznanego świata.
Bohaterem jest Stefan. Przeciętny człowiek, ledarz. Żyje swoim życiem, ma problemy jak każdy. Spotyka dawnego przyjaciela ze studiów, który namawia go na pracę w szpitalu psychiatrycznym. Początkowo młody lekarz nie może się przyzwyczaić, ale z czasem wszystko zaczyna się zmieniać...
Nie ujrzymy tutaj okrutnego obrazu faszystowskich Niemiec, ale nie jest to też nic przyjemnego. Szpital psychiatryczny miał zostać zamieniony na niemiecki szpital wojenny. Bardzo duże starania lekarzy niestety zdały się na nic. Wszyscy pacjenci zostali brutalnie zabici. Wśród nich był pisarz, Sekułowski. Bardzo ekscentryczny jegomość, który postępował czasem absurdalnie. Nie był pacjentem, ale ukrywał się przed Niemcami. Niestety nawet jego nie szczędzili podczas mordu.
Lem wykorzystał w powieści swoje doświadczenia z czasu wojny przedstawiając Niemców jako prawdziwie czarne charaktery. Niestety ostatni rozdział, "Acheron", zawiera w dużej mierze dialogi po niemiecku, co jest niestety pewną barierą. Ale reszta została napisana przystępnym językiem.
W powieści zostały zawarte typowe elementy, jak na przykład śmierć, choroba, miłość. Czytając jednak książkę na początku dwóch rozdziałów miałem wrażenie jakby opisy przyrody były wciśnięte "na siłę". Zupełnie jakby to była konieczność. Chyba że to złudne wrażenie po lekturze "Nad Niemnem"...
Nie jest to książka science-fiction, jakie lubię, ale jednak Lem tak mi przypadł do gustu, że postanowiłem przeczytać ją. Polecam zatem. (Bardziej na zimowe wieczory).
Przeczytaj caly blog jest bardzo dobry